Wolność na czterech kółkach. Jak Brno stało się stolicą środkowoeuropejskiego karawaningu
Gdy w listopadowy wieczór nad brneńskim centrum wystawienniczym gasły światła 22. edycji targów Caravaning Brno, nikt nie miał wątpliwości: to, co działo się w halach BVV, dawno przestało być tylko handlem. To manifest współczesnego nomadyzmu, który z niszowego hobby garstki zapaleńców przeobraził się w potężny ruch społeczny i jeden z najprężniej rozwijających się sektorów gospodarki turystycznej w Europie Środkowej.
Fenomen, który nie zna granic
Caravaning Brno 2025 to nie tylko lśniące karoserie kamperów za miliony koron czy łowcy targowych okazji. To przede wszystkim niesamowita energia społeczności, którą napędza wspólny mianownik: pasja do podróżowania bez planu, głód wolności i odwaga, by domem nazywać każde miejsce, w którym akurat zaparkujemy.
Tegoroczna edycja brutalnie zweryfikowała wszelkie konserwatywne prognozy dotyczące nasycenia rynku. Statystyki mówią same za siebie: blisko 33 000 odwiedzających, ponad 200 wystawców i 24 000 m² powierzchni wypełnionej po brzegi najnowszą technologią. Trzy ogromne hale i giełda pod gołym niebem stały się areną rekordu, który pozycjonuje Brno w tej samej lidze, co prestiżowe imprezy w Düsseldorfie czy Stuttgarcie.
Architektura luksusu i off-roadowy pazur
Wystawa została zaprojektowana z chirurgiczną precyzją, dzieląc świat caravaningu na strefy odpowiadające różnym temperamentom podróżników. W hali P królowały flagowe modele uznanych marek, będące szczytem inżynieryjnych możliwości – inteligentne systemy sterowania, designerskie wykończenia i ergonomia, której pozazdrościć mogłoby niejedno nowoczesne mieszkanie.
Z kolei hala F stała się bastionem marek premium, gdzie granica między kamperem a luksusowym jachtem lądowym niemal całkowicie się zacierała. Na przeciwnym biegunie znalazła się hala V – królestwo segmentu off-road, namiotów dachowych i wyprawowych „potworów”, które poradzą sobie tam, gdzie kończy się asfalt. Całość dopełniała legendarna już Adventure Village, miejsce, gdzie o caravaningu nie tylko się rozmawia, ale gdzie się nim po prostu żyje.
![]()
Travel Zone: Geograficzna mozaika i idea „smart travel”
Prawdziwym sercem inspiracji stała się w tym roku rozbudowana Travel Zone w pawilonie V. To tutaj handel ustąpił miejsca czystej pasji odkrywania. Miasto Brno, jako tradycyjny partner główny, wraz z licznymi regionami Czech i zagranicznymi delegacjami, stworzyło przestrzeń, która była czymś więcej niż biurem informacji turystycznej.
Współczesny caravaning w wydaniu brneńskim to już nie tylko „gdzie pojechać”, ale przede wszystkim „jak podróżować”. W Travel Zone kładziono nacisk na podróżowanie inteligentne, wygodne i – co niezwykle ważne w dzisiejszych czasach – odpowiedzialne wobec natury. Eksperci dzielili się konkretnymi wskazówkami, jak minimalizować ślad ekologiczny podczas postojów na łonie przyrody, nie tracąc przy tym nic z komfortu wyprawy.
![]()
Od winnic Moraw po Japonię we... Velorexie
Program towarzyszący tegorocznej edycji przypominał wielki atlas geograficzny pisany na żywo. Odwiedzający Travel Zone mogli odbyć błyskawiczną podróż przez kontynenty. Prelegenci zabierali widzów w surowe krajobrazy Danii i Szwajcarii, na bezdroża Armenii i Gruzji, aż po piaski Omanu i dzikie ostępy Australii.
Spektrum tematów było fascynujące: od praktycznych porad, jak przetrwać zimę w Hiszpanii czy zorganizować wyprawę do Norwegii z dziećmi, po relacje z obu Ameryk. Prawdziwym hitem okazała się opowieść o wyprawie do Japonii kultowym, trójkołowym Velorexem – dowód na to, że w caravaningu ogranicza nas tylko wyobraźnia, a nie rodzaj napędu. Nie zabrakło też wątków lokalnych: nostalgicznych wędrówek szlakami winnymi, które dla wielu pozostają esencją środkowoeuropejskiego stylu życia. Nad merytorycznym poziomem całości czuwał ambasador targów, wspomniany już Pepa Vrtal (Fotr na tripu), który dla czeskich i słowackich podróżników jest postacią niemal kultową.
Samowystarczalność: Słowo klucz nowoczesnej podróży
Targi pokazały wyraźny trend: dzisiejszy podróżnik chce być niezależny. „Dom na kółkach” to już nie tylko łóżko i kuchenka. To zaawansowane systemy zarządzania energią – panele solarne nowej generacji, wysokowydajne akumulatory i mobilne rozwiązania klimatyzacyjne. Od elektrycznych pryszniców po mobilne ekspresy do kawy – branża udowadnia, że minimalizm wcale nie musi oznaczać wyrzeczeń.
Gwiazdy w kuchni i na szlaku
Caravaning Brno to również wielkie emocje pozabranżowe. Sobotni wieczór należał do gigantów czeskiej gastronomii. Zdeněk Pohlreich oraz Přemek Forejt (ikona czeskiego MasterChefa) udowadniali, że kuchnia w kamperze może być równie wykwintna, co w najlepszej restauracji.
„Jedzenie w trasie nie musi być technicznie doskonałe. Musi być po prostu smaczne. To cała tajemnica” – kwitował Pohlreich, tworząc na żywo pierwszy w historii „wspólny przepis caravaningowy”.
Co słychać w branży? Głosy z pierwszej linii frontu
Sukces targów najlepiej podsumowują wystawcy. Jan Vávra (Top Trade) podkreśla wagę kontaktu osobistego: „W kamperze trzeba usiąść, poczuć go. Żadna aplikacja tego nie zastąpi”. Z kolei Radim Tomek (Morelo) przyznaje, że skala zainteresowania przerosła ich oczekiwania: „Po kilku latach nieobecności jesteśmy w szoku. Po prostu nie nadążamy z obsługą zapytań”.
Znamienne są też słowa Petra Makovički z Hykro, który bez kompleksów porównuje Brno do europejskich gigantów: „To wydarzenie formatu kontynentalnego. Spotkaliśmy tu rzeszę starych przyjaciół, którzy wrócili do nas po kolejny sprzęt”.
Podsumowanie: To nie był tylko event, to był "drive"
Targi Caravaning Brno 2025 udowodniły, że branża jest w szczytowej formie. To już nie jest tylko handel – to dynamiczny ekosystem, w którym innowacja technologiczna spotyka się z autentyczną potrzebą wolności. Wyjeżdżając z Brna, każdy zabierał ze sobą obietnicę kolejnej przygody, która zaczyna się tuż za progiem kampera.
Echo Branży – Wybrane opinie uczestników:
-
Petr Urválek (Alukov): „Nasze zadaszenia wzbudziły ogromne zainteresowanie. Wracamy z bazą kontaktów na długie miesiące”.
-
Dominik Mráz (EcoFlow): „Zainteresowanie marką było wręcz przytłaczające. W sobotę nasz zespół nie miał nawet minuty przerwy”.
-
Linda Jelínková (Miasto Brno): „Połączenie strefy Travel z Adventure Hall to strzał w dziesiątkę. Synergia między turystyką a duchem przygody była widoczna na każdym kroku”.
-
Sandra Jiras (Backi Adventure): „To miejsce ma niesamowity vibe. Dzięki tym ludziom cała nasza praca nabiera głębszego sensu”.
Przydatne informacje: targi.brno.pl/targi/caravaning-brno-2026
Fot. Veletrhy Brno, a.s.


