Prezydent na dwóch kołach. Petr Pavel i "dyplomacja motocyklowa" na Targach Motosalon
To nie była zwykła wizyta państwowa, choć towarzyszył jej blask fleszy i wzmożone środki bezpieczeństwa. Na brneńskim Motosalonie Petr Pavel nie wystąpił w roli głowy państwa przecinającej wstęgi. Czeski prezydent pojawił się tam jako ekspert, pasjonat i aktywny użytkownik, który o specyfikacji silników wie więcej niż niejeden branżowy dziennikarz. Co więcej, w tej pasji nie jest już sam – do świata jednośladów oficjalnie powróciła pierwsza dama, Eva Pavlová.
Piąty marca 2026 roku przejdzie do historii Targów Motosalon jako dzień, w którym protokół dyplomatyczny musiał ustąpić miejsca zapachowi benzyny i nowej technologii. Czas zarezerwowany dla mediów i profesjonalistów zdominowała obecność pary prezydenckiej. Dla Petra Pavla motocykle to nie PR-owy dodatek, ale styl życia – od dekad każdą wolną chwilę i urlopy spędza w siodle, przemierzając Europę. Tym razem jednak uwaga skupiła się również na Evie Pavlovej, która po ubiegłorocznym powrocie do jazdy na „dwóch kołach” przyjechała na targi z konkretnym celem: znalezieniem nowej maszyny dla siebie.
Od chińskiej ofensywy po bawarską precyzję
Prezydencka grupa rozpoczęła obchód od nowoczesnego Pawilonu P, gdzie wzrok przyciągała jedna z najgorętszych nowości sezonu – CFMoto 1000MT-X. To klasyczny przedstawiciel segmentu Adventure, który Pavel ceni najbardziej. Choć na co dzień prezydent porusza się nowym BMW F 900 GS, nie krył zainteresowania lżejszymi konstrukcjami. Przyznał, że do treningów w trudniejszym terenie zdarza mu się wypożyczać zwrotniejszy model 450MT.
Krótka dyskusja przy stoisku Harleya-Davidsona nad modelem Pan America 1250 potwierdziła, że czeska głowa państwa śledzi trendy w kategorii ciężkich turystyków enduro. Jednak to nie parametry techniczne były tego dnia najważniejsze, a autentyczność przekazu. Gdy prezydent rozmawiał z mechanikami i inżynierami, znikał dystans urzędu – zostawał czysty, merytoryczny dialog pasjonatów.
Dakarowe anegdoty i brytyjska moc
Wizyta u zespołu MGR Racing miała niemal rodzinny charakter. Przypomnijmy: rok temu Petr Pavel pojawił się na trasie Rajdu Dakar w Arabii Saudyjskiej. Nie jako polityk, lecz jako fotograf, dokumentujący zmagania czeskich ekip w ekstremalnych warunkach. Wspomnienia z pustynnych piasków i anegdoty opowiadane przy dakarowej ciężarówce serwisowej sprawiły, że oficjalna wizyta zmieniła się w kuluarowe spotkanie starych znajomych. Podobnie było przy maszynie legendy Dakaru, Davida Pabiški, gdzie prezydent udowodnił, że doskonale rozumie trudy off-roadowej rywalizacji.
Prawdziwe zaskoczenie czekało jednak na stoisku Triumpha. Gdy rozmowa zeszła na model Rocket – motocykl z największym seryjnie produkowanym silnikiem na świecie – Pavel wykazał się wiedzą, która wprawiła w zakłopotanie nawet obecnych na miejscu ekspertów. Znajomość historii marki i ewolucji tej konkretnej jednostki napędowej potwierdziła, że mamy do czynienia z „motocyklistą kompletnym”. Chwilę później, na stoisku Polarisa, prezydent dał się porwać emocjom i zasiadł za sterami wyścigowego bugy RZR, testując ergonomię kokpitu maszyny stworzonej do wygrywania na wydmach.
Japońska technologia i czeski sentyment
W segmencie maszyn szosowych prym wiodła Honda. Choć czeski rynek z niecierpliwością czekał na premierę turystycznej czwórki CB1000GT, to potężny, sześciocylindrowy Goldwing najbardziej przykuł uwagę prezydenckiej świty. Z kolei fani włoskiego designu mogli zobaczyć prezydenta analizującego ofertę Piaggio i Aprilii. Co ciekawe, Pavel w swoich ocenach był niezwykle pragmatyczny – pytał o masę własną, wysokość siedziska i środek ciężkości, wykazując typowe podejście doświadczonego turysty motocyklowego.
Napięcie wzrosło, gdy część pokazów przeniosła się na zewnątrz. Huk silników, kłęby dymu i akrobacje grupy kaskaderskiej Adama Peschela dostarczyły emocji nie tylko parze prezydenckiej, ale i ochronie. Funkcjonariusze Straży Zamkowej z wyraźnym napięciem obserwowali drifty i skoki, jakby obawiając się, że ich pryncypał – znany z zamiłowania do adrenaliny – mógłby ulec pokusie i dołączyć do show w roli pasażera.
Bezpieczeństwo i narodowa duma: Odrodzenie Jawy
Ostatni etap wizyty w hali F miał charakter bardziej edukacyjny i patriotyczny. Prezydent odwiedził stoiska służb mundurowych oraz Besip (czeski odpowiednik Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego), wspierając projekt „Uczmy się przeżyć”. To inicjatywa bliska sercu Pavla – sam dwa lata temu brał udział w ich kursach bezpiecznej jazdy na poligonach, promując odpowiedzialność na drodze.
Finał wizyty należał jednak do czeskiego przemysłu. Po wizycie u rodzimego producenta odzieży PSí Hubík (w której kombinezonach para prezydencka jeździ na co dzień), nadszedł czas na sentymentalną i biznesową podróż do stoiska marki JAWA. Premiera modeli 730 Twin oraz ekskluzywnej 1000 Twin to dla Czechów wydarzenie niemal narodowe. Prezydent, który w swoim prywatnym garażu posiada zabytkowy model Jawy, z nieskrywanym uznaniem wypowiadał się o próbach przywrócenia marce dawnego blasku.
Wizyta Petra Pavla na Motosalonie to coś więcej niż tylko obecność celebryty na targach. To sygnał, że czeski przemysł motocyklowy i kultura jazdy mają w zamku na Hradczanach najsilniejszego z możliwych sojuszników.
Przydatne informacje: targi.brno.pl/targi/motosalon-2026
Fot. Veletrhy Brno, a.s.